Radykalne wybaczanie – milowy krok do Twojej wolności i dobrostanu

Radykalne wybaczanie – milowy krok do Twojej wolności i dobrostanu
Newslettery NCZ

Pośród tysięcy procesów rozwoju osobistego (jednostki) i rozwoju całych cywilizacji, elementem który decydował o ich dalszej świetności lub upadku, była zdolność do RADYKALNEGO WYBACZENIA. Rodziły się i upadały monarchie, rozwijały się lub upadały rody, pojedynczy ludzie kochali się lub walczyli z sobą na smierć i życie. Głównym powodem był brak ich zdolności do radykalnego wybaczania. Czasem nie byli w stanie wybaczyć drugiej osobie, kiedy indziej sami stawali się ofiarami własnych oskarżeń budowanych na mylnym, pozbawionym realnych podstaw osądzie. Osądzie opartym na dezorientujących wrażeniach własnych lub zasłyszanych pomówieniach. Chociaż wszyscy zdajemy sobie sprawę z takiego biegu rzeczy, kiedy dotyczy to naszego życia, zapominamy o tym i widzimy tylko zafałszowany obraz rzeczywistości. Obraz, którym buduje w nas fałszywy osąd i prowadzi do destrukcyjnych w skutkach emocji i wynikających z nich czynów. Sam, wielokrotnie byłem uczestnikiem i inicjatorem zdarzeń, których po chwili boleśnie żałowałem, widząc po fakcie brak sensu w tym co się wydarzyło. Brak sensu własnych, opartych na fałszywej interpretacji wypowiadanych osądów i działań. To prowadzi do frustracji, do świadomości, że życie które jest krótko trwającym cudem “przecieka między palcami” na nie wnoszących nic dobrego osądach, dyskusjach, dramatach itd. Ale to jest tylko wierzchołek góry lodowej pływającej w oceanie życia. To czego nie widzimy, jest jeszcze istotniejsze bowiem działa na nas “z ukrycia”, z głębin podświadomości. Czym jest wybaczenie? – Na to pytanie odpowiada tysiące książek, tekstów pochodzących z różnych kultur i religii. Jednak zdecydowana większość najwyraźniej nie trafia do przekonania na tyle silnie, aby stały się powszechnie stosowane w codziennych relacjach każdego człowieka. Jedną z metod pomagających ludziom skutecznie przejść przez proces wybaczenia, jest metoda opracowana przez Colina Tippinga. Jej nazwa “Radykalne Wybaczanie” wyraża cel, który można dzięki niej osiągnąć. Zakłada również, że jesteśmy istotami duchowymi, które podczas swojego cyklu życia, przechodzą różne, transformujące je procesy przeżywania emocji a każde przydarzające się nam wydarzenie, jest naturalna częścią tego procesu. Nie ma ofiar i katów, są tylko nasze wrażenia, że jesteśmy katem lub ofiarą. W istocie jednak obie strony tak zwanego konfliktu, zdarzenia, wzajemnie się transformują, i to jest naturalne. Metoda Colina Tippinga pozwala na ponowne, świadome przeżycie takich transformujących sytuacji ale przy założeniu, że spojrzymy na nie z poziomu naszej duszy lub innej osoby. To daje inną perspektywę i w rezultacie uwalnia od życia w stanie samosądu, nienawiści i duchowej stagnacji. 10 lat temu, Pani Irena Polkowska Rutenberg zaprosiła Colina Tippinga do Polski, jednak jego przyjazd nie doszedł do skutku. To doświadczenie, w pierwszej chwili frustrujące, stworzyło jednak dla niej nową platformę pracy z ludzkimi emocjami, wybaczeniem i zmusiło do opracowania nowej, własnej formuły, która została przetestowana właśnie 10 lat temu. Był to wielki sukces i obecnie, Pani Irena ponad 80 letnia trenerka rozwoju osobistego, jest w moim odczuciu równie skuteczna a być może skuteczniejsza w swoim działaniu niż Colin Tipping.

Mogę również podzielić się z Państwem, czym jest dla mnie wybaczenie. Słowo WYBACZENIE, przekazuje informacje bardzo prostą: Osoba wybaczająca (WY), widzi, ma świadomość (BACZE) że ta druga osoba NIE miała świadomości, pozwalającej jej na takie postępowanie, jakiego osoba wybaczająca się spodziewała. To proste. Brak spójnego dla dwóch osób stanu świadomości, wiedzy, jest przyczyną NIE-porozumień. Aby żyć w dobrostanie i poczuciu całkowitej wolności, dobrze jest najpierw uświadomić sobie doniosłość i znaczenie “dobrych” czy też “złych” relacji i połączonych z nimi stanów naszego umysłu i ciała. Osoba trwająca w stanie nienawiści, niechęci, jest zdolna przede wszystkim do interakcji z takimi nastrojami. Trafiając w swoim życiu na całe spektrum ludzkich stanów i zachowań, zauważa te związane z brakiem wybaczenia, niechęcią i żalem zwykle im towarzyszącym. Z dnia na dzień dochodzi do przekonania, że życie jest oparte na nienawiści i pełne zagrożeń. Pojawia się również poczucie braku. Z początku, osoba ta myśli, że jej poczucie braku odnosi się do konkretnej sytuacji. Szybko jednak okazuje się, że jest ono wszechobecne w różnych warstwach jej życia. Ten brak, jest niczym innym jak odczuwanym brakiem zrozumienia, akceptacji i ciepłej przyjaźni. To właśnie tak czuje się osoba znienawidzona. Czyli obie strony – osoba nienawidząca kogoś i ten ktoś kto jest znienawidzony, odczuwają podobne emocje, mają podobne wrażenia. Potem pojawia się rezygnacja i smutek i życie obu będących w takiej relacji osób staje się oględnie mówiąc “do bani”. Kochani. Zatem zanim postanowicie, że kogoś darzycie uczuciem nienawiści, powiedzcie do siebie: – Jak by to wyglądało z poziomu mojej duszy? -Czy to co słyszę jest “ubarwione” czyimiś emocjami, czy faktem? Zarówno prowadząc Naturalne Centrum Zdrowia, jak i uczestnicząc w warsztatach Pani Ireny Polkowskiej, doświadczyłem jak zdradliwe dla nas są oparte na powierzchownych wrażeniach przekonania. Zadajcie sobie pytanie ile razy myliliście się co do wieku osoby, którą dopiero co poznaliście? Ile razy źle dopasowaliście domniemaną profesję napotkanej osoby do stanu faktycznego? Ile razy Was spotkało pomówienie?Co z tego wyniknęło?

Radość życia, pełnia i miłość, są stanami które mogą zaistnieć tylko wtedy, kiedy zrobimy na nie przestrzeń w naszych sercach, umysłach, kiedy uświadomimy sobie jak bardzo odbiegamy od natury rzeczy, dopisując bez przerwy domniemane historie i malujemy życie swoje i pozostających z nami w relacji osób na barwy, których w rzeczy samej nie ma tam, gdzie je umieściliśmy. Czy w takim razie jesteśmy źli? Nie. Droga, którą podążamy i tak w końcu prowadzi nas ku wyższym poziomom rozwoju i świadomości. Chodzi o to aby jej niepotrzebnie nie wydłużać, i aby nie budować jej z substancji cierpienia. Ktoś kiedyś powiedział: Życie to gra. Ja dodaję – Gra powinna być radosnym doświadczeniem i zabawą 🙂 Czystą kreacją dobrostanu i pogody ducha, które wypełnią odczuwalny w wielu sercach niedostatek miłości.