Przewlekły stan zmęczenia

Przewlekły stan zmęczenia
Newslettery NCZ

Kiedy czujemy się pobudzeni, nasza sylwetka jest szczupła lub lekko chudniemy, na ogół nie budzi to obaw o nasz stan zdrowia. Wręcz przeciwnie, jesteśmy z tego zadowoleni choć często są to pierwsze symptomy przeciążenia organizmu. Współczesny system pracy wymusza pośpiech, konieczność bycia w ciągłym skupieniu i gotowości do działania przez większą część doby. Oczekuje się od nas idealnej kondycji ciała i umysłu bez względu na sukcesywnie podnoszone poprzeczki które mamy przeskakiwać w drodze do realizacji fikcyjnego planu firmy. Dlaczego fikcyjnego pytacie? – Dlatego, że jest tylko jeden schemat działania wszystkich firm zarządzanych globalnie – sukcesu nigdy dość. I wiesz co ? Jest w tym pewne pozytywne działanie. Otóż taka sytuacja wymusza w końcu na Tobie podjęcie osobistej decyzji. Wymusza dorośnięcie do roli mistrza i skorzystanie z wolnej woli, którą dał nam Stwórca. Nikt nie zabrania powiedzieć Ci STOP ! – Teraz czas na odpoczynek i regenerację. Przestaję akceptować narzucone mi warunki. Ale to wymaga odwagi do przeniesienia odpowiedzialności za Twoje życie z szefa, ogólnie przyjętych zasad, trendów i różnych tak zwanych uwarunkowań – na CIEBIE. Jeśli tego nie zrobisz, przyjdzie dzień, w którym obudzisz się bez chęci do aktywnego działania. Twoje ciało nagle zmieni politykę w stosunku do Ciebie. To ono da Tobie, szefowi do zrozumienia, że coś jest nie tak. Zacznie być ociężałe, wiotkie i bezsilne. Brak skupienia i senność zaczną sabotować możliwość wykonywania powierzonych Ci przez pracodawcę obowiązków. Po pewnym czasie zrobisz badania i okaże się, że masz niedoczynność tarczycy, może jakieś problemy z nadnerczami lub trzustką. Po krótkotrwałym buncie, rozumiesz, że organizm naprawdę nie żartuje. Jeśli w tym momencie doznasz olśnienia i zrozumiesz o co chodzi – wracasz do gry, tylko na nowych, bardziej przyjaznych dla organizmu zasadach. Zaczynasz szanować naturę twojego organizmu. Jeśli jednak zwycięży strach i opętanie iluzjami stworzonymi przez system, zaczynasz iść przez życie trudniejszą, bolesną i pozbawioną radości życia drogą.

Ogromna ilość suplementów, nowoczesnych form preparatów ziołowych oraz tak zwana zdrowa żywność, stwarzają iluzję zdrowego stylu odżywiania. Są bardziej niebezpieczne niż tak zwany tradycyjny, pozbawiony tych “zbawiennych” udogodnień. Gdzie tkwi niebezpieczeństwo w zdrowym odżywianiu i suplementacji? – To proste. Kiedy człowiek ma do dyspozycji tak wspaniałe wspomagacze, jego czujność zostaje skutecznie uśpiona. Brnie dalej w swoim pędzie do bycia lepszym, a nawet najlepszym w swej dziedzinie działalności, w grupie pracowniczej czy też wśród członków własnej rodziny. Gna w przekonaniu, że jedząc zdrowo i stosując suplementy jest bardziej wytrzymały i sprawny od tych, którzy tego nie robią. Tak oczywiście jest, przez pewien czas. Tyle, że dość szybko, osiąga takie tempo życia, że jego organizm nawet suplementowany i wspomagany najlepszą strawą, więcej nie może z siebie dać.

Tu następuje moment, kiedy po raz kolejny ma szansę na podjęcie decyzji, czy kontynuować dążenie do bycia najlepszym, czy też zadowolić się byciem Mistrzem na poziomie 100% swoich aktualnych możliwości. Wybierając wariant Mistrza, dożyje późnej starości w spełnieniu i pokoju ducha. Wiele osób, nie widzi tej pułapki i wybiera dalszy rozwój a raczej dalszy wyścig z innymi osobnikami ludzkiej populacji. Organizm znów daje sygnały – STOP, zwolnij. Zatem Syndrom Przewlekłego Zmęczenia, jest niczym innym, jak dobrodziejstwem chroniącym ludzi przed szybką śmiercią ciała,  eksploatowanego zbyt intensywnie. To, czy fizycznie stwierdzoną dolegliwością będzie niedoczynność tarczycy, zaburzenia pracy nadnerczy lub trzustki, ma znaczenie drugoplanowe. Najważniejsze jest pytanie, co nas tak pcha i podkręca, jaki nieuświadomiony program,odbiera nam święte prawo do wolnej woli? Jakaś część nas wie, że w pokrętny sposób wolna wola została nam odebrana. I to ten element naszej osoby, pogrążony jest w smutku i poczuciu bezsilności w obliczu nieuniknionego. Czasem nazywamy go znużeniem depresyjnym, czasem Syndromem Przewlekłego Zmęczenia. Granica pomiędzy tymi stanami jest krucha.

Aby żyć w zgodzie ze swoją naturą, wystarczy korzystać z informacji, którą daje nam ciało, nasz organizm. Jeśli czujesz, że kolejny kęs jedzenia jest zbędny, nie jedz go. On się nie zmarnuje. Wróci do Matki Ziemi i będzie wykorzystany przez inne organizmy. Jeśli czujesz zmęczenie siedząc kolejną godzinę prze ekranem komputera, zrób sobie przerwę. W Twoim życiu za mało jest słodyczy? – Nie opychaj się czekoladą tylko poszukaj dostępnego dla Ciebie źródła satysfakcji z życia i ciesz się słodkimi chwilami z tymi, których kochasz. Świat nigdzie się nie wybiera. Jest i będzie tu zawsze. Rozumiesz? (MJ)