Jedna maseczka – wiele skutków dla zdrowia

Jedna maseczka – wiele skutków dla zdrowia
Nowinki

W związku z sytuacją jaką mamy, postaram się przybliżyć Państwu najistotniejsze reakcje organizmu jako całości, wywołane stałym lub okresowym noszeniem maseczek lekarskich lub podobnych do nich wyrobów mających zredukować możliwość zakażenia drogą kropelkową chorobotwórczymi drobnoustrojami.

Wpływ maseczki na poziomie fizycznym

Zacznijmy od tego, że układ oddechowy, na poziomie fizycznym spełnia kilka różnych, bardzo istotnych dla naszego stanu zdrowia funkcji a nie tylko dostarcza tlen do płuc, jak to jest najczęściej postrzegane. Wdychane przez nos i usta powietrze, oprócz mieszanki niezbędnych dla życia gazów, zawiera również cząsteczki organicznej i nieorganicznej materii, która jak zawiesina unosi się wszędzie dookoła nas. Na tę materię składają się pyłki z kwiatów, olejki eteryczne wydzielane przez rośliny, ludzkie i zwierzęce feromony, cząstki mechanicznie oddzielone od różnych przedmiotów codziennego użytku i wiele, wiele innych mikroskopijnej wielkości reprezentantów środowiska, w którym żyjemy. Są też oczywiście pleśnie, grzyby, bakterie i wirusy. Nasze błony śluzowe jamy nosowej i jamy ustnej, są wyposażone w specjalne komórki receptorowe umożliwiające próbkowanie wdychanego powietrza. Wysyłają one sygnały do odpowiednich organów zarządzających naszym ciałem z informacjami umożliwiającymi jego prawidłową reakcję, przygotowanie się na aktualne warunki panujące w naszym środowisku. Cały układ jest jednak przystosowany do funkcjonowania bez maseczek…

Po założeniu maseczki na twarz, cały system próbkowania jest zdezorientowany, ponieważ we wdychanym powietrzu znajdują się również odpady, których pozbywa się nasz organizm za każdym wydechem. I co się wtedy dzieje? – Organizm jest ciągle informowany o potencjalnym zagrożeniu, zbyt wysokim stężeniem produktów przemiany materii wydalanych przez ludzki organizm. I co on wtedy robi ? Jest w ciągłym stanie mobilizacji pod kątem ograniczenia do niezbędnego minimum przyswajania tego co wdychamy bo według dostarczanych danych z próbkowania wdychanego powietrza, nie jest ono odpowiednio czyste i bezpieczne. Żyjemy wtedy na tak zwanym „płytkim wdechu i głębokim wydechu”. W ten sposób zaburzona jest wymiana gazowa pomiędzy wnętrzem i otoczeniem. Jesteśmy pod wpływem ciągłego stresu wywołanego takim stanem rzeczy. Rośnie ciśnienie krwi. Rośnie wydzielanie adrenaliny i spada zawartość tlenu we krwi.

Jednak dzieje się coś jeszcze. Wydychany dwutlenek węgla odbija się od maseczki, jest zasysany z kolejnym wdechem i jego część trafia z powrotem do płuc. Zawsze podczas noszenia masek ochronnych wzrasta poziom dwutlenku węgla w płucach, co powoduje wzrost stężenia kwasu węglowego w płynie międzykomórkowym i obniżenie pH krwi. To przy długotrwałym utrzymywaniu się takiego stanu, na przykład przez kilka godzin, prowadzi do kwasicy oddechowej o różnym natężeniu, w zależności od tego jak jest skonstruowana maseczka i jaki jest aktualny stan zdrowia danej osoby. Przy niskim stopniu zakwaszenia, objawem klinicznym może być dekoncentracja, znużenie lub lekki ból głowy, które zwykle przypisujemy ogólnemu zmęczeniu, życiowym problemom czy zmianom pogodowym. Przy bardziej nasilonej kwasicy, apatia lub senność a w cięższych przypadkach, u osób z czynnymi, poważnymi chorobami układu oddechowego i krwionośnego oraz u osób poważnie chorych na cukrzycę, może wystąpić śpiączka.

Teraz kolej na układ odpornościowy. Tu mamy poważny problem, ponieważ z jednej strony poprzez zafałszowany obraz otoczenia, organizm jest w ciągłym stresie i gotowości, z drugiej zaś strony, jest skupiony na niskiej zawartości tlenu, wysokiej zawartości dwutlenku węgla i w konsekwencji niewłaściwych proporcjach mieszanki gazów dostarczanych wraz z wdechem. Jego uwagę przykuwa również stosunkowo duże stężenie produktów odpadowych i toksyn pochodzących z naszego własnego wydechu i częściowo z powrotem wdychanych do płuc. Jednak ilość zwykle, na codzień, w naturalnych warunkach występujących chorobotwórczych mikroorganizmów znacznie spada. Zatem nasz układ odpornościowy nie wytwarza odpowiedniej ilości przeciwciał i jest w znacznym stopniu w uśpieniu pod kątem ochrony przez wirusami i bakteriami. I co się dzieje, gdy zdejmiemy maseczki i zaczniemy po paru tygodniach czy miesiącach spotykać się z innymi ludźmi? – Chorujemy bo nie jesteśmy chronieni z powodu „wakacji” naszego układu odpornościowego. Skutków zbyt długiego noszenia maseczek jest więcej.

Jednak czasem maseczki są przydatne. Są przydatne w pracy zawodowej lekarzy i chirurgów, którzy noszą je okresowo i robią sobie częste przerwy. To chroni pacjentów przez ewentualnym zakażeniem drogą kropelkową ze strony lekarza. Ale pamiętajmy, pewne grupy zawodowe mają ciężką i nie koniecznie zdrową pracę. To tak jak z górnikami. Godzą się na trudne i szkodliwe warunki pracy bo taki był ich wybór. To jednak nie oznacza, że praca górników jest bez wpływu na ich zdrowie. To samo jest ze strażakami i wszelkimi służbami ratowniczymi czy np. rolnikami, którzy pryskają sady środkami ochrony roślin.

Kiedy jednak zwykli ludzie zaczynają nosić maski, muszą być świadomi, że oprócz korzyści z ich noszenia, są też ogromne zagrożenia dla zdrowia. Jest również spora różnica pomiędzy maskami domowej produkcji, czy też kupowanymi masowo modnymi maskami z różnych tkanin a maskami, dla lekarzy, które są z tak dobranych materiałów, aby przy zachowaniu określonego stopnia filtracji powietrza, umożliwić możliwie najlepsze warunki oddychania. Maski wykonane z tkanin o zbyt gęstym splocie, powodują wydmuchiwanie bokami wydychanego powietrza z jednoczesnym o wiele większym zwrotnym wdychaniem tego co miało opuścić nasz organizm wraz z wydechem.

A teraz wpływ masek na psychikę

Jak już ustaliliśmy, noszenie masek jest stresem fizycznym dla organizmu. Jednak fizyczne odczucia organizmu przekładają się bezpośrednio na ludzką psychikę. Dyskomfort fizyczny prowadzi do frustracji, złości a nawet otwartej agresji. Jednak zanim pojawi się złość i agresja, przez długi czas ludzie odczuwają lęk. Kiedy człowiek odczuwa lęk a organizm odczuwa fizyczny stres i zagrożenie, układ krwionośny zaczyna zasilać inne strefy naszego mózgu. Krew zamiast do przodomózgowia płynie głównie do tyłomózgowia. Dlaczego tak się dzieje? Otóż przodomózgowie jest odpowiedzialne za nasz rozwój biologiczny, emocjonalny i psychiczny. Przez rozwój rozumie się zdolność do regeneracji i twórczej kreacji rzeczywistości oraz przemianę materii celem wytworzenia budulca i energii do tego potrzebnych. Tyłomózgowie kieruje naszymi zachowaniami instynktownymi, nastawionymi wyłącznie na biologiczne, fizyczne przetrwanie w danym momencie. steruje działaniami instynktownymi. Nie wspiera kreatywnego myślenia czy procesów regeneracji na rzecz gotowości do obrony lub ucieczki związanych z przetrwaniem. Włącza się tryb ucieczki lub obrony. W takim stanie nie ma mowy o rozwoju osobistym czy nauce lub kreacji nastawionych na tworzenie lepszej etycznie czy jakościowo rzeczywistości. Te rzeczy w sytuacji zagrożenia są na drugim planie.

I coś jeszcze. Ponieważ w dużej mierze polegamy na zmysłach wzroku i dotyku, to wprowadzenie w obszar naszego życia wizualnych „dowodów” istnienia zagrożenia, automatycznie uruchamia na poziomie podświadomości a póżniej również w sferze naszej świadomości – lęk. Natomiast ograniczenie kontaktu fizycznego z innymi ludźmi, dla naszej podświadomości jest silnym sygnałem, że również z tego powodu musimy być ostrożni, bo separacja z biologicznego punku widzenia odbierana jest jako zagrożenie życia. Dlaczego tak się dzieje? Ano dlatego, że historia ludzkości pełna jest sytuacji zagrożenia życia związanych z separacją. Nasz organizm i podświadomość wszystko to pamięta. Mamy to wdrukowane przez pokolenia. Ludzkość zarządzana była od wieków poprzez lęk. Z lęku natomiast rodzi się agresja i przemoc. Z kolei agresja i przemoc przyczyniają się do redukcji poziomu bezpieczeństwa socjalnego, chorób a nawet śmierci.

Dlatego zakładając maseczkę róbcie to z własnej woli, bez lęku i w uzasadnionych logicznie przypadkach. Pamiętajcie aby mieć ją na sobie tylko przez taki czas, jaki jest potrzebny aby uniknąć uzasadnionego zagrożenia lub aby nie zagrażać innym. Róbcie jak najczęstsze przerwy w jej noszeniu.

Jak nosić maseczkę aby była skuteczna?

Odpowiedź znajdziecie wczytując się uważnie w zalecenia WHO. Jeśli nie nosimy maski zgodnie z wytycznymi, lub jeśli osoba nosząca maskę znajdzie się w środowisku zawierającym wirusy lub bakterie, to maski są zupełnie nieskuteczne. Dzieje się tak dlatego, że z chwilą kiedy na zewnętrznej powierzchni maski osiądzie kropla z wirusem czy bakterią, następuje penetracja wirusa wraz z wdychanym powietrzem wgłąb maski a potem dalej do naszego układu oddechowego.

Tak samo się dzieje, kiedy ludzie noszą maski w kieszeni kurtek, spodni, kładą je na tapicerce samochodu czy dotykają dłońmi zanim je w 100% zdezynfekują dobrze działającym płynem dezynfekcyjnym. A tak dzieje się w większości przypadków. Tylko dobrze przeszkoleni lekarze wiedzą, że tkaniny maseczki nie wolno dotykać dłońmi. Należy ją wyjąć z aseptycznego opakowania i odrazu włożyć na twarz, trzymając za gumowe lub sznurkowe zaczepy nakładane na uszy. Po przypadkowym dotknięciu tkaniny maseczki, należy ją wyrzucić i założyć nową, aseptyczną.

Kto tak robi na ulicy?

Ponieważ przeprowadzone przeze mnie rozpoznanie tematu robiłem również na bazie źródeł publikowanych w Internecie, polecam obejrzenie kilku z nich ( linki są na końcu artykułu) abyście Państwo mogli sami wyciągnąć własne wnioski i oceny co do tematu noszenia maseczek.

Pamiętajcie, że o Waszym bezpieczeństwie w głównej mierze stanowi Wasza wiedza i świadomość a nie czyjeś poglądy i często mylne przekonania. Podstawą zachowania dobrego stanu zdrowia jest właściwa osobista ocena sytuacji i korzystanie z danej nam możliwości w postaci zdolności kojarzenia faktów, szybkiej ich analizy i wyciągania własnych wniosków.

PRZDATNE LINKI

Zalecenia WHO (oryginalny PDF po angielsku) odnośnie maseczek:

https://www.naturalnecentrumzdrowia.pl/wp-content/uploads/2020/10/WHO-2019-nCov-IPC_Masks-2020.4-eng.pdf

Raport o stopniu skuteczności stosowania maseczek przy wirusie grypy, dokument z NCBI, USA:

https://www.who.int/publications/i/item/advice-on-the-use-of-masks-in-the-community-during-home-care-and-in-healthcare-settings-in-the-context-of-the-novel-coronavirus-(2019-ncov)-outbreak

Raport NCZBI, USA, w sprawie niedotlenienia pacjentów podczas hospitalizacji z powodu SARS1:

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15340662/

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18500410/

Rola czynnika indukowanego hipoksją (niedotlenieniem) i spadek odporności:

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26179900/

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28278498/

Rola czynnika indukowanego hipoksją (niedotlenieniem) w chorobach autoimmunologicznych:

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27071377/

Krótki film lek.stom.Marka Skoczylasa