Holistycznie – to znaczy?

Holistycznie – to znaczy?
Refleksje

Patrząc na statystyki mówiące o szybkim wzroście popularności holistycznego podejścia do zdrowia, można popaść w zachwyt. Kiedy jednak zadamy sobie proste pytanie – jakie jest znaczenie słowa holistyczne, to np. w Wikipedii natrafimy na taką definicję: Holizm (od greckiego holos – całość) – pogląd przeciwstawny redukcjonizmowi, według którego wszelkie zjawiska tworzą układy całościowe, podlegające swoistym prawidłowościom, których nie można wywnioskować na podstawie wiedzy o prawidłowościach rządzących ich składnikami.

Powstaje zatem pytanie, Czy lekarz lub terapeuta stosujący wyłącznie jedną metodę oraz posiadający zwykle bardzo selektywną wiedzę, może stosować leczenie bądź terapię holistyczną? Człowiek jest z natury rzeczy tak złożonym organizmem, że próba opanowania przez jedną osobę wiedzy obejmującej wszystkie aspekty jego istnienia, funkcjonowania, na dzień dzisiejszy jest niemożliwa.

Podobnie jest w wielu dziedzinach gospodarki (brak dobrze zorganizowanej koordynacji), nie tylko w medycynie i szeroko pojętym sektorze zdrowia, do którego zaliczają się również chcąc, czy nie chcąc – terapeuci reprezentujący alternatywne podejście do choroby. W przypadku medycyny akademickiej i lekarzy, sprawa jest bardziej przejrzysta niż w przypadku terapii alternatywnych i terapeutów. Lekarze mają zwykle konkretne specjalizacje i wiadomo, że lepiej ich nie pytać o szczegóły wychodzące poza obszar ich zainteresowań. Jednym słowem, każdy z nich “robi swoje”. Teoretycznie, w medycynie akademickiej pomocą, konsultacją przy koordynacji działań poszczególnych specjalistów, powinien zajmować się internista. Jednak w realnym świecie, poza naprawdę nielicznymi wyjątkami ten mechanizm nie działa. Nawet, kiedy pacjent trafia do szpitala, wyniki badań analizowane są w wąskim gronie, bez szerszego spojrzenia na zaistniałą sytuację. Dochodzą do tego obowiązujące procedury wynikające zarówno z uwarunkowań ekonomicznych jak i prawno-administracyjnych, utrudniające organizacje prawdziwego, interdyscyplinarnego spojrzenia na pacjenta. Taki stan rzeczy, dotyczy jednak nie tylko środowiska lekarskiego.

Śledząc sprawę niejako “od podszewki” i mając na co dzień kontakt z lekarzami, naturoterapeutami i pacjentami, razem z żoną otworzyliśmy  Naturalne Centrum Zdrowia, mając na uwadze konieczność łączenia szerokiego spektrum kompetencji zarówno ze strony lekarzy jak i naturoterapeutów. Po 5 latach ciągłego rozwijania placówki pod względem organizacyjnym i merytorycznym, mogę stwierdzić, że temat połączenia pracy obu środowisk, lekarskiego i terapii alternatywnych, jest bardziej złożony i wymaga większych nakładów energii niż się spodziewałem. Wprawdzie nasi pacjenci mogą uzyskać bardzo wszechstronną pomoc od ponad 20 stale współpracujących terapeutów i kilku lekarzy, jednak tych ostatnich jest wciąż zbyt mało. Mam nadzieję, że moja determinacja aby połączyć siły dla dobra pacjentów doprowadzi do wyrównania proporcji i zacieśnienia współpracy. Kiedy pełna i swobodna współpraca tych środowisk stanie się faktem, będę mógł powiedzieć, że pacjenci otrzymują na prawdę holistyczne wsparcie. Obecnie nasze dążenie do holistycznej opieki nad klientami polega na zapewnieniu dużego spektrum terapii naturalnych, pomocy ze strony lekarzy psychologów, fizjoterapeutów. Prowadzone są zajęcia edukacyjne na temat zdrowia, kursy doskonalące dla terapeutów, warsztaty rozwoju osobistego oraz grupowe zajęcia ruchowe. Stworzyliśmy przestrzeń, w której spotykają się prawie wszystkie wychodzące poza ramy systemu medycyny akademickiej nurty myślenia o tym jak zapobiec chorobie, a jeśli już ona jest, jak najlepiej pomóc pacjentowi w powrocie do pełni zdrowia.

Mimo tych starań i ogromu włożonej pracy, wiem, że to początek drogi do w pełni holistycznej opieki zdrowotnej. Kiedy więc czytam jakieś ogłoszenie o holistycznym podejściu do pacjenta, zadaję sobie pytanie – co autor miał na myśli? Czy pacjenci, w razie potrzeby mogą skorzystać z różnych rodzajów terapii? Czy terapeuci i lekarze jeśli są, koordynują swoje działania wobec pacjenta? Jak wygląda sprawa badań wspomagających postawienie właściwej diagnozy? Jak wygląda sprawa edukacji mogącej zapobiec nawrotom choroby lub nie dopuścić do jej pogłębienia? Czy w chwili, kiedy ktoś zajmuje się ciałem, inna osoba wspomaga stan ducha i psychikę? Skoro w większości dolegliwości istotnym elementem wspomagającym szybki powrót do zdrowia jest dostarczenie organizmowi kompletu potrzebnych substancji odżywczych, to czy jest tam dietetyk ? A może dobrze jest sprawdzić czy podczas jednoczesnego stosowania ziół, leków i specyficznej diety, nie dochodzi do niekorzystnych interakcji substancji aktywnych zawartych w tych preparatach i pożywieniu ? Przydali by się zatem farmaceuta i dobry internista. Przykłady i pytania można mnożyć. I chociaż wiele osób zgadza się z moim poglądem na to jak powinna być zorganizowana pomoc medyczna, nadal bardzo trudno jest doprowadzić do holistycznej współpracy wszystkich środowisk branży medycznej. Mimo to jestem niepoprawnym optymistą i wypatruję dnia kiedy moje marzenia staną się rzeczywistością.

A może nastąpi to dopiero kiedy jako Ludzkość osiągniemy odpowiedni stopień rozwoju naszej świadomości ? Kiedy pojęcia Holizm, Globalizm i Egoizm zastąpimy najzwyklejszą ale jakże zdrową i naturalną MIŁOŚCIĄ ?