Ewolucja w Twojej głowie

Ewolucja w Twojej głowie
Refleksje

Od dekad wychowuje się nas ludzi w taki sposób, aby żyć w przeświadczeniu, że środowisko naturalne pełne jest niebezpieczeństw, przed którymi mogą uchronić nas wyłącznie działania proponowane przez wybrane autorytety. Jednak ostatnie kilkanaście lat pokazało, że te autorytety nie spełniają podstawowego wymogu, który zapisany jest w słowie AUTORYTET. Słowo to precyzyjnie definiuje, że stanowią o nas faktyczne, codzienne działania. I to one decydują czy zasłużymy sobie na zaufanie godne autorytetu. Rok 2020 obnażył prawdziwe oblicze współczesnego modelu podejmowania decyzji o tym, kto jest autorytetem, a kto nim nie jest. Otóż z wielką jaskrawością pokazano nam, że jedynym, współczesnym autorytetem jest osoba, która ma poparcie oficjalnych mediów sterowanych przez rządy poszczególnych krajów, a same media stały się organizacją, której dosłownie oddano zarządzanie światową społecznością.

Kiedy wynaleziono druk, ewolucja cywilizacyjna człowieka przyspieszyła w sposób wcześniej niespotykany. Obecnie, dzięki mediom telewizyjnym, radiowym i internetowym, mamy do czynienia z jeszcze większym przyspieszeniem rozwoju ludzkiej cywilizacji. W tym pędzie do rozwoju, zapomnieliśmy jednak (choć nie wszyscy), że istotny jest nie tylko sam rozwój, ale również kierunek w którym podąża i najbliższy cel jaki obrano przy jego planowaniu.

Otóż jak wspomniałem na początku, konsekwentnie utrzymywany jest kierunek mający na celu dalsze oddzielenie człowieka od natury i wszelkich jej przejawów. Oddzielenie od natury, gwarantuje określonym grupom bezproblemowe zarządzanie poprzez sprawowanie „koniecznej” opieki nad każdym człowiekiem. W tę koncepcję wpisuje się wiele innych, współczesnych tematów, w tym: wywoływanie konfliktów międzynarodowych, konfliktów na tle etnicznym, wyznaniowym, kulturowym.

Teraz dołączył konflikt człowiek – reszta natury, pod postacią walki z rzekomymi zagrożeniami biologicznymi. Ten wątek rozwija się już od setek lat. Opisywane historie wielkich epidemii, zdarzają się co kilkadziesiąt lat i podobno pochłonęły wiele ofiar. Jednak niewielu historyków wspomina, co było rzeczywistą przyczyną tych ludzkich doświadczeń. Zawsze przyczyną był sposób w jaki ludzie odżywiali się, toksyny wprowadzone przez ludzi do środowiska w procesie industrializacji, dewastacja lokalnych, endemicznych ekosystemów i niszczenie naturalnych granic je oddzielających, brak podstawowych zasad higieny i brak świadomości w zakresie wpływu stresu wynikającego z prowadzonych wojen, niewolnictwa i ogólnie panującej przemocy fizycznej i mentalnej. To zawsze były fundamenty wszelkich masowych zachorowań wśród ludzi i towarzyszących człowiekowi zwierząt.

Tegoroczna, międzynarodowa akcja zwana pandemią, jest przede wszystkim kolejnym przejawem przemocy mentalnej, która z pewnością wygeneruje wiele niepotrzebnych dolegliwości fizycznych i psychicznych, ze śmiercią fizycznego ciała włącznie. To jest kontynuacja dotychczasowej linii ewolucyjnej, pielęgnowanej przez wąską grupę ludzkiej społeczności. Aby to zmienić, aby dobry stan zdrowia i dobrostan duchowy były treścią dalszej ewolucji człowieka, trzeba zacząć od siebie, od każdego z nas z osobna. Nie starajmy się wpływać na innych, bo w ten sposób kreujemy i wzmacniamy takie działania czynione często w stosunku do nas samych. Wspieramy wtedy każde, zarówno pozytywne, jak i negatywne działania polegające na wpływaniu na drugiego człowieka. Tak się dzieje zgodnie z odkrytym „Efektem setnej małpy”, który dokładnie opisuje wpływ grupy osobników danego gatunku na pozostałe. Okazuje się, że po osiągnięciu nowej umiejętności (zachowania) przez odpowiednio dużą ilość osobników danego gatunku, pozostałe osobniki zaczynają zachowywać się tak, jakby zawsze posiadały tę umiejętność, mimo iż wcześniej nie przeszły procesu nauki. Przy tym nie ma znaczenia jakie są to umiejętności.

Budujmy więc własne poczucie siły, oparte na zdrowych założeniach. Budujmy osobiste, wewnętrzne wizje świata funkcjonującego w oparciu o ogólne, pozytywne zasady takie jak prawda, akceptacja, współpraca, dobro jednostki zharmonizowane z dobrem ogółu w myśl zasady „Nie czyń drugiemu, co Tobie nie jest miłe”. Niech w tej nowej wizji każdego z nas zawarte będą takie uczucia jak: współczucie, troska, uznanie, wdzięczność i radość. Zapytacie, a co z miłością? – Tak, oczywiście, że tak… Tyle że osoby, które są w stanie miłości do świata, mają etap ewolucji świadomości o którym mówimy za sobą.

Od czego zacząć? – Od przerwania linii ewolucji świadomości forsującej lęk jako standardowe zachowanie. – Lęk jest fundamentem obecnego, opartego na przemocy systemu zarządzania światem. Lęk jest fundamentem destabilizacji naszego organizmu, prowadzącej do załamania się funkcjonowania zarówno systemu immunologicznego, jak i blokady kojarzenia faktów i właściwej oceny sytuacji wokół nas.

Jak to zrobić, aby wyjść z linii ewolucji lęku? – Od tej chwili:

  • Uświadom sobie, że natura jest sprzymierzeńcem a nie wrogiem. Uświadom sobie ogrom, potęgę naszej planety Ziemi, naszego Układu Słonecznego i Galaktyki, w której się znajdujemy, a następnie zdaj sobie sprawę z tego, że są one Twoimi rodzicami i najbliższą rodziną dbającą o Ciebie, ich kosmiczne dziecko, – Ty narodziło się z ich łona.
  • Uświadom sobie, że współistniejących z Tobą, korzystnych i niezbędnych do funkcjonowania Twojego ciała bakterii i wirusów, jest więcej niż komórek w Twoim ciele. Tak mówią fakty z badań naukowych. Jeśli Twój organizm będzie w dobrej kondycji i nie będziesz niszczył naturalnych, biologicznych ekosystemów, z ich strony nic Ci nie grozi.
  • Uświadom sobie, że tylko i wyłącznie ze względu na doraźne korzyści materialne, pragnienie władzy nad innymi lub zwykłą bezmyślność zaniedbujemy nasze organizmy i kreujemy fałszywe dogmaty dotyczące wszech istniejących zagrożeń, które staramy się eliminować przez walkę z nimi zamiast wzmacniać siebie i swój system immunologiczny, czyniąc nas zdrowymi w zgodzie z naturą świata, naszych ciał, umysłów i dusz.
  • Jedz zdrowe, sprawdzone produkty we właściwych ilościach.
  • Upewnij się, że odpoczynek jest w odpowiedniej proporcji do pracy.
  • Skoncentruj się na silnych, pozytywnych stronach Twojej osobowości.
  • Nie słuchaj osądów innych o Tobie i przestań tracić czas na własne spekulacje dotyczące innych ludzi.
  • Bądź prawdą w stosunku do innych i akceptuj tylko prawdę.
  • Ilekroć poczujesz lęk przed skutkami sytuacji, w której się znajdujesz, zamień go na ciekawość i ekscytację tą sytuacją, a potem podejmij działanie, ufając swej intuicji i potężnemu sprzymierzeńcowi – swej Duszy.

Jeśli zastosujesz się do wszystkich, wyżej wymienionych wskazówek i nadal nie zauważysz lepszego stanu swojego zdrowia, możesz przestać wierzyć w to co napisałem.