EPC – Czyli Emocjonalne Przyczyny Chorób

EPC – Czyli Emocjonalne Przyczyny Chorób
Nowinki

Często mówi się, że przyczyną chorób jest stres. Tylko czym on tak właściwie jest? Jakie odczucie towarzyszy osobom, które często mają infekcje dróg oddechowych? A co stoi za niestrawnością, wrzodami żołądka i dwunastnicy, kamicą nerkową czy guzkami tarczycy?

Będąc młodą lekarką zauważyłam na sobie pewien fenomen. Im bardziej zmęczona była moja psychika, im bardziej obawiałam się, co przyniesie dyżur w szpitalu – tym bardziej byłam podatna na rozmaite infekcje. W pewnym momencie miałam nawet wrażenie, że wchodząc do szpitala ulegam natychmiastowemu zakażeniu… Z punktu widzenia posiadanej wiedzy było to niemożliwe, a jednak… Chorowałam tak często i tak intensywnie, że w końcu zrezygnowałam z pracy w szpitalu. Później pojawiły się w naszym, rodzinnym życiu choroby wieku dziecięcego. Córka poszła do przedszkola i zaczęło się. Najpierw zapalenie uszu, potem zapalenie oskrzeli itd. i… oczywiście antybiotyki. Innej formy leczenia dziecka wtedy nie znałam. Tyle tylko, że dziecko okazało się reagować na podawane leki coraz silniejszą alergią. Kiedy doszło do tzw. obrzęku Quinck’ego (córka zaczęła się dusić nie mogąc oddychać) – postanowiłam poszukać innych sposobów na radzenie sobie z chorobami. Wtedy w naszym życiu pojawiła się homeopatia. Małe „słodkie kuleczki”, dzięki którym córka przeżyła rozmaite infekcje, a nawet udało nam się wyjść z tzw. alergii atopowej, czyli stanu zapalnego skóry. Kiedy już sytuacja z dzieckiem była opanowana, rosło i było zdrowe, zachorował mąż. Miał poważne problemy z kręgosłupem w odcinku szyjnym. Diagnozowany i leczony przez znanego ortopedę i zespół rehabilitantów okazał się oporny na stosowane środki i sposoby leczenia. Wtedy, homeopatia też okazała się mało skuteczna. Po przejściu przez szereg różnych terapii trafiliśmy na skuteczną w tym przypadku – Chirurgię Fantomową, którą obydwoje z mężem poznaliśmy i którą stosujemy do dzisiaj. Mając kontakt z pacjentami często zadawałam sobie pytanie – jaka jest głębsza przyczyna danej choroby? Czułam, że ból kręgosłupa nie jest spowodowany wyłącznie dźwignięciem walizki. W myśl powiedzenia „szukajcie a znajdziecie” – udałam się na organizowane wiele lat temu, wtedy po raz pierwszy w Polsce warsztaty Totalnej Biologii prowadzone przez dr. Gilberta Renaud i Marie-Ginette Rheault. I to był ten puzel, którego mi brakowało!  Ukończyłam wszystkie, oferowane wtedy kursy na ten temat, przeczytałam dostępne w Polsce książki z tej dziedziny wiedzy.

Emocjonalne Przyczyny Chorób

Wszystko zaczęło się układać w wyraźny wzór. Znane mi z pracy lekarza opisy i diagnozy oraz powiedzonka i porzekadła nabrały nowego znaczenia. Myśląc o naszych wcześniejszych doświadczeniach zdałam sobie sprawę z tego, że szyja i ramiona mogą boleć kiedy człowiek ma wrażenie, że jest zmuszany do wykonywania pracy, która jest ciężka jak „ciągnięcie wozu” pod górę, kiedy szef jest niesprawiedliwy i zmusza do „zginania przed nim karku”.

Poczułam, że zapalenie oskrzeli może być spowodowane odczuciem „duszę się tutaj, nie mam czym oddychać” i niekoniecznie jest to stan obiektywny braku tlenu, a może to być tylko odczucie emocjonalne. Uszy zatykają się i bolą kiedy nie chcemy czegoś słyszeć, albo bolą nas słowa, które słyszymy. Tak po prostu. Jakże prawdziwe stało się powiedzenie „żółć mnie zalewa” z powodu żalu jaki mam do przyjaciela, który mnie zdradził. I jeden z najpiękniejszych przykładów, kiedy nasz stan emocjonalny przekłada się na konkretne dolegliwości fizyczne – niestrawność po imieninach u cioci. Idziemy na imieniny, siedzimy kilka godzin przy stole, uczestniczymy w rozmowach, które często odczuwamy jako „niestrawne” np. na tematy polityczne lub wychowania dzieci, po czym wracamy do domu, czujemy ciężar w żołądku i myślimy – to z pewnością sałatka jarzynowa z majonezem… pewnie był nieświeży… Jeśli tylko nam zaszkodziła, to raczej nie majonez, tylko emocje, które odczuwaliśmy siedząc przy stole. Emocjonalne przyczyny chorób dotyczą rozmaitych dolegliwości – od bólu gardła do chorób nowotworowych. Jako pierwszy zależności te opisał niemiecki lekarz dr Ryke Geerd Hamer. Zwrócił uwagę na to, że jeśli cierpimy z powodu np. „niestrawności zaistniałej sytuacji”, kiedy zamiast nagrody zostaliśmy zwolnieni – organizm usiłuje nam pomóc strawić to, co odczuwamy jak kamień w żołądku, produkując coraz więcej kwasu solnego w żołądku. W ten sposób od nadkwasoty możemy dojść aż do raka żołądka. To, co jest najwspanialsze w funkcjonowaniu naszych organizmów to to, że kiedy odkryjemy dlaczego źle się czujemy, co takiego wydarzyło się w naszym życiu, co spowodowało to samopoczucie i rozwiążemy nasz problem – dolegliwość tak jak powstała – tak znika! Zwykle jesteśmy nieświadomymi świadkami powrotu do zdrowia, bowiem po rozwiązaniu większości problemów mamy do czynienia z tak zwaną fazą naprawczą, kiedy organizm „sprząta” i mamy do czynienia z rozmaitymi stanami zapalnymi, podwyższoną temperaturą, dreszczami itp. Czyli w przypadku powszechnych dolegliwości ze strony dróg oddechowych (od kataru do zapalenia płuc) najpierw mamy problem z brakiem przestrzeni, swobody oddychania w znaczeniu najczęściej symbolicznym (ktoś „wtargnął” na nasze terytorium – np. siostra z mężem, dziećmi i psem przyjechała na zimowe ferie do naszego ślicznego, malutkiego mieszkanka i czujemy, że nie ma w nim już dla nas miejsca…), a następnie zaczyna się powrót do zdrowia w postaci „smarkania”. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ chcąc nabrać więcej powietrza („żeby się nie udusić”) nasze drogi oddechowe rozszerzają się, powstają mikroubytki w błonach śluzowych, które później wypełniają się przy współudziale wirusów lub bakterii. Jak mawiały babcie „katar, leczony lub nie, trwa siedem dni”. Może trwać krócej, gdy uświadomimy sobie jego przyczynę.

Emocjonalne Przyczyny Chorób wiele tłumaczą i pomagają wrócić do zdrowia – są jednym z ważniejszych elementów w układance. Mają duży, pozytywny wpływ na psychikę pacjenta, ponieważ pomagają mu zrozumieć jaka jest jedna z przyczyn jego dolegliwości, ale bardzo ważna jest też diagnoza lekarska, czasem niezbędne są leki, czasem zioła, często zmiana zwyczajów żywieniowych, uzupełnienie niedoborów minerałów i witamin, odpoczynek, a czasem zmiana trybu życia. Gdy połączymy te elementy powrót do zdrowia będzie szybszy, pełniejszy i trwały. (lek.med. Dorota Jarymowicz)