Cisza – lek na wagę złota

Cisza – lek na wagę złota
Nowinki

Jeśli jesteś osobą aktywną zawodowo, to temat dotyczy Ciebie i zapewne 99% Twoich znajomych. Poza popularnym stwierdzeniem “Mowa jest srebrem, zaś milczenie złotem”, nad tematem ciszy w naszym codziennym życiu sprytnie się przemykamy, organizując je sobie tak, aby zawsze mieć coś na usprawiedliwienie bycia w permanentnym potoku myśli i mowy. Jak nie mówimy, to śpiewamy lub piszemy maile, sms-y, czatujemy i wysyłamy niezliczoną ilość postów na forach społecznościowych.

Pozornie banalny temat, jest jednak niezwykle ważny dla zachowania zdrowego balansu psychiki i ciała. Umiejętność bycia w ciszy, to podstawowy warunek przetrwania oraz zachowania dobrego stanu zdrowia, to warunek konieczny do spełnienia, aby odnieść sukces osobisty lub zawodowy (to w sumie również osobisty sukces). O jakim rodzaju ciszy mówimy i w jaki sposób ona nam pomaga?

Zacznę od najprostszego przykładu. Wyobraź sobie, że stoisz w środku, nieznanego Ci lasu  a twoją widoczność ograniczają liczne krzaki, drzewa i wysokie trawy. Las szumi, słyszysz liczne ptaki i owady a ty masz przeczucie, że nie jesteś w tym lesie sam / sama. Głowę masz pełną myśli i wyobrażeń. Jeśli teraz, naprawdę ktoś by się do Cibie zbliżał, a Ty pragnął byś o tym dowiedzieć się zanim ta osoba Cię zobaczy, to czego będziesz potrzebować? – Ciszy. Rośliny zasłaniają widok, więc został ci węch i słuch oraz intuicja. Ponieważ nie znasz zapachu osoby, która być może się do Cibie zbliża, pozostają ci słuch i intuicja. Aby odebrać i właściwie zinterpretować intuicję, potrzebna Ci jest wewnętrzna cisza. Natomiast dla usłyszenia czyichś kroków, potrzebujesz ciszy zarówno wewnętrznej, jak i zewnętrznej.

Kiedy ktoś do Ciebie mówi, przekazuje wiele komunikatów w tym samym czasie. Od zachowania ciszy umysłu, zależy ile z tych komunikatów do Ciebie dotrze a ile dosłownie odbije się od Twoich myśli lub słów i nie będziesz mógł z nich skorzystać. Wysoko ceniona tak zwana podzielność uwagi, jest w istocie bardzo zwodnicza. Bo jeśli Twoja obecność, jest podzielana dajmy na to trzy wątki odbioru i nadawania, to w każdym z nich twoja wydajność wynosi ok. 33% zamiast 100%. W tym samym czasie, twój nieświadomy umysł rejestruje 100% wydarzeń. Ponieważ Ty świadomy masz tylko 33% danych potrzebnych do podjęcia jednoznacznej i korzystnej decyzji a część `ciebie, zwana podświadomością ma pełne 100%. Powstaje naturalne, wewnętrzne napięcie odzwierciedlające zaistniałą różnicę. Niepokój wewnętrzny pogłębia się jeszcze, kiedy wbrew podszeptom intuicji (którą ignorujesz dysponując tylko wycinkowymi danymi) podejmujesz niekorzystną dla Ciebie decyzję. Nie ważne w jakiej przestrzeni Twojego życia. Istotne jest to, że skutkiem braku koncentracji na jednym temacie oraz braku wewnętrznej ciszy, doprowadzasz do powstania napięć w ciele i umyśle. Z takich nierozładowanych napięć rodzi się agresja, irytacja, ból i wiele innych stanów. Bardzo ładnie o byciu w pełni zaangażowanym w aktualnie przeżywany aspekt życia, opowiada Eckhart Tolle. Ten urodzony w Niemczech absolwent Uniwersytetu w Cambridge, jest propagatorem duchowego przebudzenia, polegającego miedzy innymi na umiejętności dostrzegania ciszy i odnajdywania w niej chwili wytchnienia dla umysłu, aby ten mógł podejmować decyzje spójne z naszymi wewnętrznymi pragnieniami i potrzebami organizmu. Chwila ciszy jest nawet czymś więcej niż wytchnieniem. Niesie w sobie przekaz dopełniający lub wręcz nadający sens wypowiadanym słowom. Jeśli ktoś nie zna tego autora, zachęcam gorąco do lektury. (MJ)